Charakterystycznym zjawiskiem kapitalizmu jest to że procesy inwestycji mają stadialny cykliczny charakter. Nie rozkładają się one mniej więcej równomiernie w czasie lecz kumulują się. Najpierw z niewielkim natężeniem w fazie ożywienia by stopniowo nasilając się osiągnąć zenit w drugiej fazie rozkwitu. Następnie ten kumulujący się proces ulega załamaniu w fazie kryzysu. Oczywiście wiele przedsiębiorstw ma możliwość uczestniczyć z realizacji ciekawych projektów. Natomiast czasami pojawia się tak zwany przetarg który decyduje o tym która firma będzie mogła otrzymać przywilej realizacji. Zapewne pomoc w tym kierunku zapewnia obsługa przetargów która jest w stanie nas o wszystkim poinformować. Rolę pierwszego pchnięcia praprzyczyny tego zjawiska spełniły pierwsze kryzysy gospodarki kapitalistycznej. One to nadały ten cykliczny stadny ruch procesom inwestycji. Okres kryzysu i depresji redukując inwestycje do minimalnych granic odkłada naturalny popyt inwestycyjny na lata następne. Nic więc dziwnego że w tych latach następnych następuje nasilenie procesów inwestycyjnych. Ale nie tylko do tego sprowadza się omawiana kwestia. Pomyślna koniunktura w końcowym etapie ożywienia a zwłaszcza w fazie rozkwitu rosnący popyt na rynku rosnące zyski. Wszystko to stwarza nastrój optymizmu zachęca silnie do rozbudowy i budowy nowych zakładów. Ułatwia to znakomicie kredyt o czym za chwilę. W konsekwencji inwestycje przybierają nadmierne rozmiary w stosunku do efektywnego popytu. Mają one na celu także uzyskanie lepszego prestiżu na rynku gospodarczym co spowoduje że obsługa przetargów będzie również dla nas korzystniejsza. Ale w momencie podejmowania decyzji inwestycyjnych kapitaliści nie mogą tego przewidzieć. Cykle budowy w przeważającej części gałęzi nie są krótkie trwają 2 do 3 lat i więcej. I dopiero po zakończeniu budów i okresie rozruchu kiedy nowe zakłady zaczynają pełną parą produkować okazuje się że ich wyroby natrafiają na trudności zbytu że wyprodukowano za dużo w stosunku do efektywnego popytu.
Windykacja Poznań